Lęk i strach towarzyszą nam od zarania dziejów. Jest to sygnał od naszego organizmu, który mówi nam o zbliżającym się zagrożeniu. Adrenalina jest pompowana do naszego organizmu, by umożliwić nam ucieczkę lub podjęcie walki. Nasz system obronny funkcjonuje tak sprawnie, że czasami nie jesteśmy w stanie określić, czy sytuacja nas stresująca jest faktyczna, czy wytworzyła się w naszej głowie. Lęk towarzyszy nam w każdej nowej sytuacji. Ciągle czujemy jego oddech na plecach. Jest to zupełnie normalna sytuacja. Musimy pamiętać, że strach jest również naszym sprzymierzeńcem. Powstrzymuje nas przed robieniem rzeczy po prostu głupich i nieodpowiedzialnych. Wracając z pracy wieczorem, nie musimy iść na skróty, ciemnymi zaułkami. Poświęcamy kilka minut więcej na dotarcie do domu, ale idziemy bezpieczniejszą drogą. I to jest strach normalny, racjonalny. Dzięki takiemu strachowi cywilizacja nie wyginęła, a ludzie nie robią szaleńczych rzeczy.
Problem pojawia się, gdy poczucie strachu sabotuje nasze codzienne życie. Boimy się zmienić pracę. Latami siedzimy w pracy, która nas męczy i, w której się nie rozwijamy. A może lubimy swoją pracę, tylko nie jesteśmy w stanie zgłosić się do żadnego projektu, czy zadania bo nie jesteśmy w stanie przezwyciężyć strachu związanego z wystąpieniami przed zespołem? Szef uważa nas za osoby leniwe. To nie lenistwo tylko strach kieruje naszym życiem.
Jak radzić sobie ze strachem, gdy determinuje nasze życie. Spowalnia lub wręcz uniemożliwia nam rozwój. Taka sytuacja prowadzi do frustracji i utraty wiary we własne możliwości. Prowadzi do stagnacji i ogromnego zniechęcenia. Tu już tylko moment do depresji.
Wielu psychologów mówi nam byśmy brali życie za bary. Jest przysłowie, które mówi, że rower nie przewróci się tylko wtedy, gdy będzie w ruchu. Dokładnie tak samo jest z nami. Będziemy żyli, funkcjonowali tylko gdy będziemy w ruchu. Będziemy walczyli że swoimi słabościami. Nie znaczy to, że już dziś masz rzucić pracę, w której nie jesteś szczęśliwy. Powoli. Zmiany nie muszą być tak drastyczne. Słyszeliście o „strefie komfortu”? Jest to życie w ściśle określonych ramach. Dzień w dzień robimy to, co do nas należy, ale nie podejmujemy żadnych wyzwań. Staramy się żyć tak, by wykonywać tylko znane obowiązki i nawet nie pomyśleć o zmianie czegokolwiek w swoim życiu. Żyjemy dzień w dzień tak samo, bez stawiania przed sobą żadnych zadań. I to jest właśnie życie w strefie komfortu. Wyjście ze strefy komfortu oznacza zmianę. Postaw sobie jakieś zadanie, wyznacz cel. Codziennie zrób jedną rzecz, której się boisz. Na początek niech to będą malutkie wyzwania. Nie lubisz rozmów telefonicznych, zadzwoń do kogoś. Na początek zadzwoń do kogoś kogo lubisz, kto lubi ciebie, ale z jakiś przyczyn zaniedbałeś wzajemne kontakty. Założę się, że osoba ta się ucieszy. Kolejne zadanie niech będzie trudniejsze. Następne jeszcze trudniejsze i tak dalej. Stawiaj przed sobą tylko jeden cel dziennie. To wystarczy. Nie chodzi o ilość, tylko o jakość wykonania tego zadania. Za jakiś czas zauważysz, że rozmowy telefoniczne nie są już tak trudne. Nie zorientujesz się nawet kiedy do tego doszło. Pokonanie siebie sprawia nam wielką frajdę. Czujemy, że stajemy się silniejsi. Kolejne wyzwanie już łatwiej podjąć. Zaczynamy lubić siebie. Szanować za to, że potrafimy podjąć się zadania, o którym myśleliśmy, że nas przeraża. Uświadamiamy sobie, że lęk powstał tylko w naszej głowie.
Nie ma nic gorszego niż życie w ciągłym strachu. Negatywne myślenie odbiera nam siły, osłabia nas. Jak radzić sobie ze strachem? Czasami miałabym ochotę powiedzieć „ nie myśl idź”. Większość rzeczy, która nas przeraża nigdy się nie wydarzy. Dzieje się to tylko w naszej głowie. Im dłużej myślimy, bardziej wyolbrzymiamy problem. Dokładamy kolejne cegiełki. Powiększamy mur. Może warto rzucić się naprzeciw wyzwaniu, gdy jeszcze nie zbudowaliśmy wielkich wątpliwości. Im szybciej tym lepiej. Życie w strachu często jest trudniejsze, niż zmierzenie się z problemem, który ten lęk wywołuje. Chwila, gdy musimy pokonać strach jest często dużo krótsza niż czas, który poświęcamy na analizowanie sytuacji. Rozmyślania. Przysłowiowe dzielenie włosa na czworo.
Jest jeszcze jeden sposób jak radzić sobie ze strachem. Musimy pamiętać o czynnikach fizjologicznych. Czując strach robi nam się gorąco, przyspiesza nam tętno, mamy szybki i płytki oddech, czujemy suchość w ustach. Zaczyna nas wszystko drażnić, swędzieć nie jesteśmy w stanie utrzymać rąk spokojnie. Czujemy potrzebę by się podrapać, poprawić włosy czy ubranie. Jest to reakcja naszego organizmu na wyrzut adrenaliny. Jak radzić sobie ze strachem i jego fizycznymi objawami? Przede wszystkim oddychaj. Dotleń organizm. Pozwól mózgowi przyjąć zbawienną dawkę tlenu. Skup si na oddechu. Niech twój oddech będzie uważny. Nie łap powietrza. Skoncentruj się na długim, spokojnym wypuszczaniu powietrza. Świetnymi zajęciami uczącymi koncentracji i oddechu jest joga. Pomaga się uspokoić, zrelaksować, a przede wszystkim odczuwać własne ciało. Patrzeć na siebie z uwagą i zainteresowaniem.
Kolejnym pomocnym zabiegiem może być zastosowanie wizualizacji. W sytuacji stresowej wyobraź sobie swój oddech. Długi niebieski wdech i jeszcze dłuższy czerwony wydech. Niebieski wywoła wrażenie spokoju. Wyobraź sobie jak tlen chodzi do każdego zakamarka twoich płuc i wygodnie się tam lokuje. Nie lepiej?
Odpowiedź na pytanie jak radzić sobie ze strachem jest właściwie bardzo prosta. Analizuj sytuacje. Podejmuj decyzję. I idź na przód. Nie zastanawiaj się za długo. Czy strach jest zły? Nie jest zupełnie normalny. W rozsądnych dawkach jest fajnym mobilizatorem. Podkręca nas do działania. Wymusza pełną koncentrację, skupienie. Czując strach bardziej staramy się przygotować na czekające na nas wyzwanie. I jeszcze jedno, strach czują wszyscy. Nie tylko z nami jest coś nie tak, że boimy się. Wszyscy, którzy podejmują się jakiś wyzwań odczuwają lęk. Strach jest nieustanie związany z rozwojem. Oczywiście mówimy tu o odpowiednich dawkach lęku, tych mobilizujących, nie tym strachu paraliżującym.

www.irelandstats.com/

[Głosów:0    Średnia:0/5]

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułStudia dla zdrowia
Następny artykułInformatyka dawniej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here