Stresujący tryb życia może doprowadzić do tragedii. Jeżeli nie dbasz o siebie. Nie dostarczasz organizmowi witamin oraz minerałów. Jednocześnie mało sypiasz. I ciągle chodzisz smutny, zestresowany oraz zdenerwowany. To znak, że Twoje życie nie wygląda zbyt dobrze, a co najgorsze wszystko odbije się na Twoim zdrowiu. Życie po zawale serca może być na prawdę dobre. Szczególnie jeżeli dojdzie do nas jakie błędy wcześniej popełnialiśmy. Moja prababcia przeżyła trzy zawały serca. Jest moją bohaterką. Przed zawałem prowadziła niezbyt aktywny tryb życia, godzinami siedziała przed telewizorem i oglądała swoje ulubione telenowele. Nie jadła zbyt regularnie, zazwyczaj stawiała na produkty, które szybko się przyrządza, typu na przykład zupki chińskie. Nie odmawiała sobie słodyczy, kochała gotowe ciasteczka, batony lub lody. Wszystko to popijała niezdrowymi napojami gazowanymi. Starałam się wytłumaczyć jej, że nie tędy droga. Aż w końcu było za późno, jeden zawał, drugi, trzeci. Nagle przyznała mi rację i stwierdziła, że chce wziąć się za siebie. Powiedziała, że jestem bardzo świadoma jak na swój wiek. To był dla mnie ogromny komplement. Studiowałam właśnie dietetykę, dlatego zdawałam sobie sprawę, co ma jaki wpływ na nasze zdrowie. Razem z prababcią wybrałyśmy się na zakupy. Chciałam pokazać jej, że w sklepach znaleźć można na prawdę zdrowe produkty, które pozytywnie wpłyną na nasze zdrowie. Przede wszystkim uważałam, że powinna wprowadzić do swojej diety wszelkie owoce i warzywa. Nie tylko dostarczają one dużo witamin, ale są także pyszne. Kupiłam jej jabłka, maliny, awokado, gruszki, winogrono i kiwi. W mojej kuchni zawsze znajdowały się te owoce. Uwielbiałam jeść kanapki z pogniecionym awokado. Często też robiłam z niego pastę na kanapki z sezamem. Awokado jest bardzo zdrowe, posiada wiele pozytywnych składników i zdrowe tłuszcze. Oprócz tego, kupiłam prababci brokuły i kalafior. Zrobiłam z tego pyszną sałatkę. Wystarczy ugotować brokuł, następnie kalafior i wymieszać różyczki tych warzyw. Wszystko polać oliwą z oliwek. Danie jest pyszne i bardzo zdrowe. Szczególnie jadam takie coś na kolację. Dzięki temu mój organizm oczyszcza się z toksyn podczas gdy ja śpię. Po zawale trzeba bardzo dużo pić. Ja stawiam na wodę. Dlatego kupiłam prababci parę zgrzewek. Obiecała mi, że będzie piła minimum jedną butelkę wody dziennie. Gdy wróciłyśmy z zakupów nakazałam babci dużo spać i odpoczywać, ale jednocześnie nie zapominać o tym, że powinna chodzić na spacery. W jej wieku także wysiłek fizyczny jest bardzo ważny. Oczywiście nie powinna chodzić na siłownie czy bardzo się męczyć. Ale spacer wokół jeziora bardzo dobrze jej zrobi. Ponadto oddychanie jest bardzo ważne, tylko wtedy może dotlenić swój organizm w stu procentach. Obiecałam babci, że będę odwiedzać ją wtedy kiedy będę mogła i razem będziemy spacerować. Idzie wiosna, będzie coraz cieplej. Myślę, że to będzie bardzo cenny czas – zarówno dla naszej relacji jak i dla jej zdrowa. Jej stan na pewno na tym zyska i będzie długo żyła.

www.niezawal.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚniadanie
Następny artykułWczasy w Portugalii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here